3 – nie wywieram na siebie presji, że: „coś muszę”. Robię to WYŁĄCZNIE dla siebie i dlatego że CHCĘ – np. chcę wchodzić z lekkością na drugie piętro, bez zadyszki; chcę się nie pocić przy pracach domowych; chcę się czuć trochę bardziej wysportowany; chcę trochę lepiej wyglądać;

4 – mam nieograniczoną ilość czasu, nie do wakacji, czy Sylwestra, więc nie muszę się spieszyć (presja!),

5 – jestem dla siebie wyrozumiały i jeśli „dzisiaj strasznie mi się nie chce”, to mimo to przebiorę się w strój do ćwiczeń i zacznę robić tę swoją aktywność, a jak będzie mi dziś ciężko, to zrobię ją trochę wolniej, ALE ZROBIĘ!

6 – ustalę sobie 3 dni z ćwiczeniami/aktywnością, takie, które najlepiej mi pasują i będę trzymać się tego ustalenia (bo przecież CHCĘ I ROBIĘ TO DLA SIEBIE), a w pozostałe dni wypoczywam.

7 – pozwalam sobie na małe nagrody po wysiłku, najlepiej nie jedzeniowe (choć jeśli muszą, to niech będą), np. dłużej poleżę w łóżku i poczytam/pooglądam ulubiony serial, wypiję pyszną kawę, itp.

8 – staram się wytrwać – na początek tydzień, drugi, trzeci…, po miesiącu – będzie to już dużo łatwiejsze i wejdzie w nawyk, ale po trzecim miesiącu – może przyjść spadek formy.

DLACZEGO?? – opowiem jutro :-)) Trzymajcie się.